sobota, 4 kwietnia 2015

Rozdział 3

Gdy się obudziłam , leżałam na Zayn'ie !!! Podniosłam się do pozycji siedzącej . Zaczęłam trząsać chłopakiem .
-Co się dzieje ??
-Czy do czegoś między nami doszło ?? - zapytałam , siedząc na nim okrakiem , nadal .
-Nie , a czy coś się stało ?? - zapytał , mając zamknięte oczy .
-Leżałam na tobie - odparłam i chciałam zejść z niego , ale złapał mnie i przyciągnął do siebie .
-Zayn , puść , siku mi się chce - jęknęłam , czując jego jeszcze małą erekcję , JESZCZE .
-Yyyy , nie puszczę - zaczęłam się szarpać , chichocząc cicho .
Poczułam mocne uderzenie jego erekcji o moje majtki . Nie za bardzo stłumiłam jęk . Przygryzłam dolną wargę .
-Czujesz ?? - zapytał , z zamkniętymi oczami .
-Nie - mocno przycisnęłam siebie do jego erekcji .
Jęknął głośno .
-Czujesz ?? - zapytałam .
-Tak - jęknął .
Zaczęłam się poruszać . Jęczał , ale tłumił to . Ostatni raz , mocno pchnęłam i chyba doszedł .
-Mokro ci ?? - zapytałam i wstałam z niego .
-NAwet nie wiesz jak - mruknął .
-Powiem wszystko chłopakom - pokazałam na niego palcem i wybiegłam z pokoju . Po chwili poczułam czyjeś ręce na biodrach . Zaczęłam piszczeć .
-Moje uszy - usłyszałam głos Liam'a .
-O jezu , myślałam , że to Zayn - odparłam .
-A co tam u was się działo ? - zapytał .
-Uderzyłam Zayn'a .
-Nie ładnie .
Zeszliśmy na dół i zaczęliśmy robić śniadanie . Dostałam SMS'a .

Zaszkliły mi się oczy .
-Pola !! - krzyknęłam .
Po chwili przybiegła .
-Musimy wyjechać .
-Nigdzie nie wyjeżdżam .
-Musimy , Pola , nie chcę , żeby coś ci się stało .
-Nie .
-Za godzinę masz być spakowana .
-Rozumiesz ?!?! Nigdzie nie jadę !! - krzyknęła .
-A ja nie chcę cię stracić przez Ed'a !! Chce cię zabić !! Nie chce już nikogo stracić !! - krzyknęłam jak ona .
Wtedy zebrali się wszyscy chłopacy .
-Chcę tu zostać , zrozum .
-Nie chce cię stracić , jak Bruse'a i Melanie !! - krzyknęłam i pobiegłam na górę .
Zaszyłam się w kiblu Zayn'a . Pierwszy raz płaczę od śmierci mojego brata i przyjaciółki . Ryczę .
-Luna , proszę otwórz - usłyszałam zachrypnięty głos Zayn'a .
-Nie wyjdę , nie chcę jej stracić - znów załkałam .
Po chwili poczułam ramiona wokół mnie .
-Nie płacz - głaszcze moje plecy .
-On ją zabije , musimy wyjechać - załkałam w jego koszulkę .
Podniósł mnie . Spojrzałam w jego oczy . Były tak hipnotyzujące , od groma . Przyciągnął mnie do siebie i ... wpił w moje usta . Przyciągnął mnie tak , że napierałam na jego erekcję .
-Przepraszam , ja .. ja nie mogę tego zrobić - powiedziałam , gdy chciał mnie rozebrać .
Zbiegłam na dół i zaczęłam pakować do torby MOJE rzeczy . Wzięłam 75% kasy . Gdy skończyłam się pakować , zobaczyłam wszystkich , prócz Poli .
-Gdzie ty się wybierasz ?? - zapytał Niall .
-Wyjeżdżam , muszę , nic nie mówcie , nie zaprzeczajcie , nie proście i nie róbcie nic - odparłam .
-Ale .. - nie dokończył Louis .
-Po co mi to wszystko , oddajcie to Poli , jej pieniądze bardziej się przydadzą - odrzekłam .
Otworzyłam drzwi i zamarłam . Ed ?!?!
-Hej , kicia , wróciłem po ciebie - powiedział i pociągnął mnie do siebie .
Chłopaki na nas patrzyli , chyba .
-Puszczaj , zabiłeś moją rodzinę - zaczęłam się szarpać .
Uderzył mnie w policzek .
-Zaraz mu przyjebię - usłyszałam za mną warknięcie .
Jeszcze jedno uderzenie w twarz , brzuch i już leżę .
-Nie , to za dużo , puszczajcie mnie - usłyszałam .
Zobaczyłam jak Zayn idzie do Ed'a i uderza go z pięści w szczękę . Wypluwam ślinę . Krew !! Ja pluję krwią !! Leżałam pod ścianą i kuliłam się . Chłopaki odciągnęli Zayn'a od nieprzytomnego chłopaka . Trzymałam się kurczowo za brzuch . Zayn podszedł do mnie . Z jego wargi leciała krew . Wyglądał o wiele , wiele lepiej ode mnie . Podniósł mnie .
-I dlatego chciałam wyjechać - jęknęłam .
Zaniósł mnie do pokoju . Położył w łóżku . Do pokoju weszła Pola .
-Skąd on tu się wziął ??
-Mówiłam ci , że chce nas zabić .
-Ale skąd wiedział , że jesteśmy właśnie tutaj ??
-Mam jego auto , więc ... wiesz . I muszę ci coś powiedzieć .
-Hm ?
-On byl moim chłopakiem , więc on wie jak myślę .
-Jak ?? Kiedy ?? Od kiedy byl twoim chłopakiem ??
-NA jednej imprezie poznaliśmy się przez Ben'a . Wtedy zapytał się czy nie zostanę jego dziewczyną , później zerwałam z nim , ale zachowywaliśmy się jak para . I ostatnio przyjechałam na wyścigi , uderzył mnie , zadzwoniłam na policję , zabił jednego . Zaczął mi grozić . Dlatego też jesteśmy tutaj. I dlatego też wyjeżdżam , dla twojego i chłopaków bezpieczeństwa .
Wstałam i zaczęłam iść . W drzwiach , drogę zagrodziła mi Pola .
-Nigdzie nie idziesz . Nie odejdziesz .
Zaczęłam ją pchać , by się odsunęła .
-Chłopaki , weźcie jej powiedzcie coś , bo ona nadal chce wyjechać . - prawie krzyknęła .
-Chłopaków w to nie mieszaj .
-To kto ci pomógł z Ed'em ??
-Zayn i chłopacy .
-No właśnie .
Trochę przemówiła mi do rozumu , ale i tak ją pchałam do salonu .
-Chłopaki , pomocy - podniosła głos .
Przygwoździła mnie do ściany i trzymała moje nadgarstki po moich dwóch stronach .
-Puszczaj , Pola - zaczęłam szarpać .
Wtedy pojawili się chłopacy .
-CO się dzieje dziewczyny ?? - zapytał Liam .
-Luna chce wyjechać - powiedziała .
-Puszczaj mnie , to wyjdzie wam to na lepsze - odparłam , wyrywając ręce , ale na marne .
-Weźcie z nią coś zróbcie , proszę was - odparła zrezygnowana .
Nagle poluźniła uścisk i wyrwałam się . Puściłam się biegiem do pokoju . Wzięłam telefon . Chciałam wyjść z pokoju , ale szybszy był Malik i zamknął drzwi na klucz , uprzednio wchodząc do środka .
-Zayn , proszę cię o ... - nie dokończyłam , bo wpił się w moje usta .
Odwzajemniłam . On zaś pogłębił go . Przejechał językiem po dolnej wardze , prosząc o dostęp . Nie czekał długo . Wplotłam palce w jego włosy . Złapał mnie za biodra i przyciągnął do siebie . Pociągnęłam za końcówki jego włosów , bo jestem niższa od niego . Warknął , gdy ugryzłam go w język . Zaśmiałam się w jego usta . Naparł na mnie swoją erekcją .
-Wiesz , że nie możemy - mruknęłam .
-Yhm , ale zasady są po co by je łamać - jęknął .
Chciał zdjąć moją bluzkę , ale szybko od niego się odsunęłam i wyszłam z pokoju . Puściłam się pędem do drzwi frontowych i wyszłam .
*****
-Coś ty zrobił ?? - zapytał zdenerwowany Liam .
-Pocałowałem ją , jasne ?? Nie uciekłaby , gdyby ....
-Co gdyby ..??? - dopytywał Niall .
-Gdybym nie chciał się z nią przespać - schował głowę w dłoniach .
-Świetnie - mruknął Li .
-Spokojnie , miejmy nadzieję , że wróci - dodałam .
-Miejmy - mruknął Zayn .
****
Szwendałam się po całym mieście z 5 dni . Weszłam do jednego z klubów . Popatrzyli na mnie jak na jakąś ofiarę .
Znalezione obrazy dla zapytania madison beer tumblr
Znalezione obrazy dla zapytania zestaw crop top i szorty
Weszłam do środka . Spojrzałam przelotnie po wszystkich osobach . Faceci patrzyli na mnie jak na jakąś dziwkę , a dziewczyny patrzyły na mnie jak na jakąś konkurencję . Usiadłam przy barze . Zamówiłam drinka . Wypiłam go duszkiem . Podszedł do mnie nawet , nawet facet .
-Dla tej pięknej pani drinka z dodatkiem .
-Nie przyjmuję drinków od nieznajomych .
-Jestem Nick , nie jestem już nieznajomym - odparł .
-Ale i tak nie przyjmę drinka .
-Ale musisz .
-Nic nie muszę - warknęłam .
-Nie chciałaś po dobroci , zrobimy to inaczej - odparł z uśmieszkiem .
Złapał mnie za ramię i zaczął gdzieś mnie prowadzić . Zaczęłam się szarpać . Nożem lekko rozciął moją bluzkę .  Ludzie tylko na mnie patrzyli .
-Chuje z was - warknęłam do otaczających mnie ,,ludzi'' .
Zaczęłam się mocniej szarpać . Nadepnęłam na jego nogę . Syknął z bólu . Wyrwałam się i zaczęłam uciekać . Zaczęłam biec do penthouse'a . Weszłam do recepcji i wsiadłam do windy . Gdy byłam na odpowiednim piętrze . Podbiegłam do drzwi . Szybko je otworzyłam . Trzasnęłam nimi i wbiegłam do penthouse'a . W salonie stał Zayn . Stał tyłem do mnie . Podbiegłam do niego i złapałam go w talii i przytuliłam się do niego . Poczułam jak się odwraca .
-Luna ?? - pisnął , nawet głośno .
GDy na niego spojrzałam , wpił się w moje usta .
-Co się stało ... - ktoś nie dokończył .
Gdy się oderwaliśmy od siebie , zobaczyłam wszystkich . Znów wpiłam się w jego usta .

piątek, 27 marca 2015

Rozdział 2

Jechałyśmy z 3 godziny .
-Jedźmy do hotelu , lub penthouse'a - mruknęła Pola .
Podjechałam do bardzo wielkiego budynku . Weszłyśmy do środka . Większość popatrzyła na mnie dziwnie . No wiadomo . Mam na sobie szorty , w których widać trochę mojej pupy i stanik . Nie dziwię się im . Podeszłam do recepcjonistki .
-Najdroższy penthouse .
-Przykro mi , ale już wynajęty .
-Możemy mieć współlokatorów .
-Dobrze , chwila . Tylko zadzwonię i poinformuję .
-Jasne .
Po chwili podeszła do nas .
-Już oczekują na pań przybycie .
-Dobrze , dziękujemy .
Podałam jej trochę kasy .
-Napiwek .
-Dziękuję .
Weszłam z torbą i Polą do windy . Po kilku minutach byłyśmy w korytarzu .
-Numer 69 , kreatywnie .
Zaśmiałyśmy się . Podeszłam do drzwi , wpisałam kod i przejechałam kartą . Otworzyłam drzwi i weszłam do drzwi . Gdy byłam w holu , naskoczył na mnie wielki pies .
-Spokojnie , hej słodziaku - pogłaskałam go po pyszczku .
Bodajże to Doberman . Po chwili zniknął .
Wstałam z podłogi i otrzepałam się . Pola zaśmiała się . Popatrzyłam na nią .
-Z czego rżysz koniku ??
-Z niczego .
Zdjęłam buty i podążyłam za dywanem . Dziwne te podążanie . Znalazłam się w salonie .
-Hej , psiaku - kucnęłam przy zwierzaku i pogłaskałam .
-Ups - usłyszałam głos Poli .
-CO jest ??
-Wzięłam Marcusa .
-CO ??? - zapytałam .
-Sorry , musiałam .
Weszłam głębiej .
-Czy ktoś tu w ogóle jest ?? - zapytałam głośniej .
-My - usłyszałam za sobą .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam piątkę chłopaków .
-Recepcjonistka nie powiedziała , że będę współ. z chłopakami , i to jeszcze piątką - jęknęłam .
-Miło mi , jestem Harry - odezwał się brunet ze szmaragdowymi oczami .
-Ty masz soczewki ??
Chłopacy popatrzyli po sobie i się zaśmiali .
-Nie .
-To masz ładne ślepka , ale gorsze od waszego psiaka .
-Od Focusa ?? - zapytał Mulat .
-Emm , chyba tak .
Jeden z nich zagwizdał , a po chwili obok nich pokazał się PSIAK !!
-Hej , słodziaku - powiedziałam i kucnęłam .
Pies podszedł do mnie , merdając ogonem .
-Wow , myślałem , że będzie atakował , a nie łasił - odparł lokowaty .
-A tak w ogóle , reszta jak się nazywa ??
-Jestem Liam - odezwał się ciemny blondyn .
-Niall - odrzekł farbowany blondyn .
-A ja jestem Louis , ale mów mi Tommo - zaśmiałam się .
-Zayn , jestem - odezwał się ostatni .
-Poczekajcie chwilę , zgubiłam moją przyjaciółkę .
Zaczęłam iść w stronę holu . O ostatniej chwili poślizgnęłam się o coś i poleciałam na plecy .
-Kogo to bokserki !! - krzyknęłam , głaskając moją głowę .
-Ups , Horan jesteś okropny - odezwał się Zayn .
Złapał mnie przy żebrach i podniósł .
-Dzięki , mam gdzieś uważać , żeby się nie zabić ?? - zapytałam .
-Lepiej nie wchodź do pokoju Harry'ego i Tommo .
-Zapamiętam .
Usłyszałam szczekanie psa .
-Chyba wiem gdzie jest .
Pobiegłam do kuchni i zobaczyłam Focusa , szczekającego na Marcusa .
-I tu jest kot , a gdzie Polka ??
-Masz kota ?!?! - zapiszczał Harry .
-Emm . tak ?? Macie alergię ??
-Nie - odparli .
-Harry kocha koty .
-Ale na pewno nie to .
Podeszłam do Marcusa i wzięłam go na ręce .
Znalezione obrazy dla zapytania dzikie koty domowe













-TO nie jest domowy kotek .
-Jeszcze większy kotek - zapiszczał .
Wziął go na ręce i pobiegł , chyba do swojeg pokoju . Zaczęłam szukać Poli . Dopiero zobaczyłam ją na schodach .
-Gdzie ty się szlajasz po domu ??
-Byłam w kiblu .
-Okej .

Wzięłam ją za rękę i zaprowadziłam do chłopaków .
-Chłopaki , to jest Pola .
Chłopacy spojrzeli na nas , prócz Louis'a , więc puściłam Polę i podeszłam do Louis'a i kopnęłam go ,,lekko'' w piszczel .
-Aaaa .... o miło mi , Louis jestem , mów do mnie Tommo - wszyscy zaśmiali się .
-Jestem Liam - odezwał się .
-Zayn , hej - odrzekł .
-Niall , ten najsłodszy - zaśmiałam się .
-A ja Harry , ten najprzystojniejszy .
Poleciałam na dupę i zaczęłam się śmiać .
-Co cię śmieszy - zapytał Hazza .
-N-nic - usiadłam obok niego na kanapie .
-Nie odzywam się do ciebie - odsunął się ode mnie .
-Harrusiu , przeplasam - powiedziałam i przytuliłam się do niego .
-Zrobisz wszystko bym był szczęśliwy ?? - zapytał .
-Yhm .
-Daj buziaka - odparł .
Odsunęłam się od niego i pocałowałam go w policzek , robiąc czerwony ślad . Chłopacy pękli śmiechem .
-Co ??
-M-masz tu c-coś - zaśmiał się Louis .
Poszedł do toalety .
-Zabiję cię ! - usłyszałam krzyk .
-Mam na imię Luna !! - krzyknęłam i poszłam do kuchni .
-Luna jesteś martwa !!
-Jestem nadal żywa !!
-Gdzie jesteś ?!?
-W kuchni , przy blacie !!
Zobaczyłam Harry'ego z cwanym uśmieszkiem .
Oparłam się o blat rękami i czekałam co zrobi . Przybliżył się do mnie i oparł ręce po moich dwóch stronach .
-Nie masz zamiaru uciekać ??
-Nie .
Przybliżył się do mnie i zaczął całować . Odwzajemniłam i bardziej pogłębiłam . Po chwili oderwaliśmy się od siebie i poszliśmy do salonu .
-Harry mnie prawie zgwałcił - pokazałam na bruneta .
-Co ?? - zapytał zdezorientowany Hazza .
-Rozbierałeś mnie tam - mruknęłam i usiadłam obok Poli , rozmawiającej z Niall'em .
-Gdzie będziemy spać ??
-Ja na kanapie - powiedziałam i się rozłożyłam na kolanach Poli i Niall'a .
-Dobranoc .
-TY idziesz spać do sypialni - odezwał się Zayn .
-Nie , to TY idziesz do sypialni .
-Idziesz do sypialni .
Wziął mnie na ręce i zaniósł po schodach . Gdy byliśmy już w jego pokoju , usiadłam na łóżku .
-Nie pójdę spać , jak nie wyjdziesz - powiedziałam .
GDy wyszedł , szybko wybiegłam z pokoju , wymijając go przed schodami . Wbiegłam do salonu i usiadłam na kanapie obok Liam'a , łapiąc za jego ramię .
-Nie chcę spać w sypialni , Liam - mruknęłam .
-Ale musisz , kobiety mają pierwszeństwo - odezwał się .
-No to wy macie iść spać , kobiety - zaakcentowałam ostatnie słowo .
Do salonu wszedł Zayn .
-Idziesz spać na górę - powiedział .
-Nie jestem dzieckiem - pokazałam mu język i położyłam się , już na wolnej kanapie .
-Właśnie widzę - odparł , z rękami na piersiach .
-Masz jakiś problem ?? - zapytałam .
-Ty nim jesteś - warknął .
-Ja się stąd nie ruszę - odwróciłam się do nich plecami .
Po kilku minutach , chyba pomyślał , że śpię , bo podniósł mnie i zaczął nieść na górę . Gdy położył mnie na łóżku , położył się obok . Oplótł mnie ręką .
-Ja będę spać na kanapie - chciałam się podnieść , ale mnie zatrzymał .
-Masz spać w łóżku .
-Dobra - jęknęłam i przytuliłam się do niego .
*******************
Jak tam u was ??? Coś Luna jest bardzo pyskata . Nie sądzicie ?? Jutro będzie next !!!
PS. Kocham was !!

czwartek, 26 marca 2015

Słuchać !!

Pewnie słyszałyście o tym , że Zayn odszedł z One Direction . Jestem załamana , ale nie zawieszam blogów . Zapraszam do moich innych blogów . Wszystkie , prawie wszystkie są o ZAYNIE !!! Kocham was . Teraz płaczę , bo nie widzę życia bez mojego autorytetu , idola , bohatera . Przepraszam was . to jest idiotyczne , że o tym mówię . Dziś możecie się spodziewać rozdziału .

środa, 25 marca 2015

Rozdział 1

-Luna , ja nigdzie nie idę , ty też zostajesz - powiedziała , po raz któryś Pola .
-Yyy , dziś zostaję , ale jutro idę .
Przebrałam się w piżamę , czyli bokserkę i dresy . Zeszłam na dół , gdzie siedziała na kanapie w salonie . Usłyszałam pukanie .
-Pójdę otworzyć .
Podeszłam do drzwi i je otworzyłam . Zobaczyłam w nich .... o nie , pies .
-Tak słucham ??
-PAni nazywa się Luna Brie ??
-Tak , a czy coś się stało ??
-Tak . Słyszeliśmy , że bierzesz udziały w nielegalnych wyścigach .
-To chyba pomyłka . Nigdzie nie wychodzę przez co najmniej miesiąc .
-MA pani światków ??
-Tak , moja przyjaciółka , u mnie mieszka . Pójdę po nią .
Weszłam do salonu .
-Polka , policja przyszła .
-I co z tego ?? Co znów zrobiłaś ??
-Właśnie nic . Musisz powiedzieć , że nie wychodziłam z domu miesiąc .
Wzięłam ją za rękę i zaprowadziłam do drzwi .
-Dzień Dobry .
-Dzień Dobry , jestem Pola .
-Wiesz co robiła twoja przyjaciółka przez miesiąc ??
-Taaak . Siedziała ze mną z domu , a kilka razy wyszłyśmy na miasto .
-To przepraszam za zabranie czasu . Do widzenia .
-Do widzenia .
Zamknęłam drzwi .
-Dzięki kochana .
*******
Następnego dnia miał się odbyć wyścig . Przebrałam się w szorty , pokazujące moje pośladki i bluzkę , która pokazuje mój brzuch . Makijaż , koturny i wyszłam . Spojrzałam na mój telefon .. 20:36 . PO kilkunastu minutach byłam pod starym lotnisku , bardziej opuszczonym . Podeszłam do wysokiego , zbudowanego bruneta .
-Witaj , Steve .
-Witaj , Luna .
Przyciągnął mnie do siebie i przyssał się do moich ust . Ręką nacisnęłam na jego krocze . Jęknął . Oderwał się ode mnie .
-Wchodź .
GDy byłam pół kroku od niego , klepnął mnie w dupę . Zaśmiał się . Zaczęłam iść korytarzami . Po chwili byłam na zewnątrz . Wow , po raz drugi jest tu tak tłoczno . Gdy zaczęłam iść , wszyscy się zaczęli rozstępować . Podeszłam do Ed'a , chłopaka , który jest tutaj najfajniejszy .
-Hej , przystojniaku .
-Hej , kicia . Przyszłaś zobaczyć jak twój kochany kolega wygrywa wyścig ??
-Bardziej przyszłam by powiedzieć , że .... wyjeżdżam .
Gdy to wypowiedziałam , wszyscy zrobili wokół nas trochę miejsca . Chyba usłyszeli , nie , nie chyba , ale na pewno .
-C-co ty mówisz ?? - zapytał .
-Muszę wyjechać .
-Ty nigdzie nie wyjeżdżasz - warknął .
-Ed , wyjeżdżam i koniec .
-Masz mnie się słuchać , suko - warknął i mnie uderzył w twarz .
Upadłam na kolana . Ale ... on ... on nigdy nie uderzył dziewczyny ... Podniosłam się i spojrzałam na niego .
-J-ja , p-przepraszam , kicia . Nie chciałem - zaczął się tłumaczyć .
-Nie będę z tobą rozmawiać , dzwonię na policję , sam tego chciałeś - powiedziałam i odwróciłam się , zaczęłam iść .
Wszyscy się rozstąpili . Wyjęłam telefon .
-Halo ??
-Witam , nazywam się Luna Brie . Proszę przyjechać na ulicę Wall Street 18/A , odbywa się tutaj nielegalny wyścig .
-Dobrze . Dziękujemy .
Rozłączyłam się . Poczułam mocne szarpnięcie .
-Nigdzie nie idziesz .
-Ed , zostaw mnie .
-Idziesz ze mną .
Złapał mnie za nadgarstki i pchnął w stronę wyścigu . Dał mnie jakiemuś facetowi i poszedł .
-Puszczaj mnie .
-Ed kazał ciebie trzymać .
-Ale ja chcę iść siku .
-Idziesz ze mną .
Zaprowadził mnie do kibla . Zamknął kabinę . Okno !! Otworzyłam je i szybko wyskoczyłam . Zobaczyłam kilka radiowozów . Podbiegłam do nich .
-Jestem Luna . Przed chwilą do państwa dzwoniłam .
-Tak . Gdzie to jest ??
-Tam - wskazałam .
Zaczęłam z nimi iść . Gdy byliśmy , szybko podbiegli do kilku osób .
-Proszę pana . Musi pan złapać Ed'a . On jest najgorszy .
Wszyscy zaczęli uciekać . Zobaczyłam samochód Ed'a .
-Tamten samochód .
Podszedł do niego i otworzył drzwi kierowcy , trzymając w ręce paralizator .
Poczułam rękę na ustach . Zaczęłam się szamotać . Gdy funkcjonariusz się odwrócił , został postrzelony przez osobę , trzymającą mnie . Zaczęłam krzyczeć , widząc krew . Zaczęłam płakać . Co ON/ONA zrobił/a ??? Gdy się odwróciłam , zobaczyłam Ed'a .
-Nikomu nie powiesz , co zrobiłem .
-Chyba śnisz .
Zaczęłam biec . Wsiadłam do jego auta i szybko zaczęłam jechać .
****
Wybiegłam z samochodu i wbiegłam do domu .
-Pola , wyjeżdżamy !!
Ta zbiegła ze schodów .
-Co znów zrobiłaś ??
-Ed mnie goni , szybko weź wszystkie pieniądze i kilka ubrań , ale szybko .
****
Po kilku minutach wyszła z domu . Wsiadła do samochodu i szybko odjechałyśmy .

CZAS ZACZĄĆ NOWE ŻYCIE !!!!!!!!!!!!!!!
A oto zwiastun kochani !!!!