-Co się dzieje ??
-Czy do czegoś między nami doszło ?? - zapytałam , siedząc na nim okrakiem , nadal .
-Nie , a czy coś się stało ?? - zapytał , mając zamknięte oczy .
-Leżałam na tobie - odparłam i chciałam zejść z niego , ale złapał mnie i przyciągnął do siebie .
-Zayn , puść , siku mi się chce - jęknęłam , czując jego jeszcze małą erekcję , JESZCZE .
-Yyyy , nie puszczę - zaczęłam się szarpać , chichocząc cicho .
Poczułam mocne uderzenie jego erekcji o moje majtki . Nie za bardzo stłumiłam jęk . Przygryzłam dolną wargę .
-Czujesz ?? - zapytał , z zamkniętymi oczami .
-Nie - mocno przycisnęłam siebie do jego erekcji .
Jęknął głośno .
-Czujesz ?? - zapytałam .
-Tak - jęknął .
Zaczęłam się poruszać . Jęczał , ale tłumił to . Ostatni raz , mocno pchnęłam i chyba doszedł .
-Mokro ci ?? - zapytałam i wstałam z niego .
-NAwet nie wiesz jak - mruknął .
-Powiem wszystko chłopakom - pokazałam na niego palcem i wybiegłam z pokoju . Po chwili poczułam czyjeś ręce na biodrach . Zaczęłam piszczeć .
-Moje uszy - usłyszałam głos Liam'a .
-O jezu , myślałam , że to Zayn - odparłam .
-A co tam u was się działo ? - zapytał .
-Uderzyłam Zayn'a .
-Nie ładnie .
Zeszliśmy na dół i zaczęliśmy robić śniadanie . Dostałam SMS'a .
Zaszkliły mi się oczy .
-Pola !! - krzyknęłam .
Po chwili przybiegła .
-Musimy wyjechać .
-Nigdzie nie wyjeżdżam .
-Musimy , Pola , nie chcę , żeby coś ci się stało .
-Nie .
-Za godzinę masz być spakowana .
-Rozumiesz ?!?! Nigdzie nie jadę !! - krzyknęła .
-A ja nie chcę cię stracić przez Ed'a !! Chce cię zabić !! Nie chce już nikogo stracić !! - krzyknęłam jak ona .
Wtedy zebrali się wszyscy chłopacy .
-Chcę tu zostać , zrozum .
-Nie chce cię stracić , jak Bruse'a i Melanie !! - krzyknęłam i pobiegłam na górę .
Zaszyłam się w kiblu Zayn'a . Pierwszy raz płaczę od śmierci mojego brata i przyjaciółki . Ryczę .
-Luna , proszę otwórz - usłyszałam zachrypnięty głos Zayn'a .
-Nie wyjdę , nie chcę jej stracić - znów załkałam .
Po chwili poczułam ramiona wokół mnie .
-Nie płacz - głaszcze moje plecy .
-On ją zabije , musimy wyjechać - załkałam w jego koszulkę .
Podniósł mnie . Spojrzałam w jego oczy . Były tak hipnotyzujące , od groma . Przyciągnął mnie do siebie i ... wpił w moje usta . Przyciągnął mnie tak , że napierałam na jego erekcję .
-Przepraszam , ja .. ja nie mogę tego zrobić - powiedziałam , gdy chciał mnie rozebrać .
Zbiegłam na dół i zaczęłam pakować do torby MOJE rzeczy . Wzięłam 75% kasy . Gdy skończyłam się pakować , zobaczyłam wszystkich , prócz Poli .
-Gdzie ty się wybierasz ?? - zapytał Niall .
-Wyjeżdżam , muszę , nic nie mówcie , nie zaprzeczajcie , nie proście i nie róbcie nic - odparłam .
-Ale .. - nie dokończył Louis .
-Po co mi to wszystko , oddajcie to Poli , jej pieniądze bardziej się przydadzą - odrzekłam .
Otworzyłam drzwi i zamarłam . Ed ?!?!
-Hej , kicia , wróciłem po ciebie - powiedział i pociągnął mnie do siebie .
Chłopaki na nas patrzyli , chyba .
-Puszczaj , zabiłeś moją rodzinę - zaczęłam się szarpać .
Uderzył mnie w policzek .
-Zaraz mu przyjebię - usłyszałam za mną warknięcie .
Jeszcze jedno uderzenie w twarz , brzuch i już leżę .
-Nie , to za dużo , puszczajcie mnie - usłyszałam .
Zobaczyłam jak Zayn idzie do Ed'a i uderza go z pięści w szczękę . Wypluwam ślinę . Krew !! Ja pluję krwią !! Leżałam pod ścianą i kuliłam się . Chłopaki odciągnęli Zayn'a od nieprzytomnego chłopaka . Trzymałam się kurczowo za brzuch . Zayn podszedł do mnie . Z jego wargi leciała krew . Wyglądał o wiele , wiele lepiej ode mnie . Podniósł mnie .
-I dlatego chciałam wyjechać - jęknęłam .
Zaniósł mnie do pokoju . Położył w łóżku . Do pokoju weszła Pola .
-Skąd on tu się wziął ??
-Mówiłam ci , że chce nas zabić .
-Ale skąd wiedział , że jesteśmy właśnie tutaj ??
-Mam jego auto , więc ... wiesz . I muszę ci coś powiedzieć .
-Hm ?
-On byl moim chłopakiem , więc on wie jak myślę .
-Jak ?? Kiedy ?? Od kiedy byl twoim chłopakiem ??
-NA jednej imprezie poznaliśmy się przez Ben'a . Wtedy zapytał się czy nie zostanę jego dziewczyną , później zerwałam z nim , ale zachowywaliśmy się jak para . I ostatnio przyjechałam na wyścigi , uderzył mnie , zadzwoniłam na policję , zabił jednego . Zaczął mi grozić . Dlatego też jesteśmy tutaj. I dlatego też wyjeżdżam , dla twojego i chłopaków bezpieczeństwa .
Wstałam i zaczęłam iść . W drzwiach , drogę zagrodziła mi Pola .
-Nigdzie nie idziesz . Nie odejdziesz .
Zaczęłam ją pchać , by się odsunęła .
-Chłopaki , weźcie jej powiedzcie coś , bo ona nadal chce wyjechać . - prawie krzyknęła .
-Chłopaków w to nie mieszaj .
-To kto ci pomógł z Ed'em ??
-Zayn i chłopacy .
-No właśnie .
Trochę przemówiła mi do rozumu , ale i tak ją pchałam do salonu .
-Chłopaki , pomocy - podniosła głos .
Przygwoździła mnie do ściany i trzymała moje nadgarstki po moich dwóch stronach .
-Puszczaj , Pola - zaczęłam szarpać .
Wtedy pojawili się chłopacy .
-CO się dzieje dziewczyny ?? - zapytał Liam .
-Luna chce wyjechać - powiedziała .
-Puszczaj mnie , to wyjdzie wam to na lepsze - odparłam , wyrywając ręce , ale na marne .
-Weźcie z nią coś zróbcie , proszę was - odparła zrezygnowana .
Nagle poluźniła uścisk i wyrwałam się . Puściłam się biegiem do pokoju . Wzięłam telefon . Chciałam wyjść z pokoju , ale szybszy był Malik i zamknął drzwi na klucz , uprzednio wchodząc do środka .
-Zayn , proszę cię o ... - nie dokończyłam , bo wpił się w moje usta .
Odwzajemniłam . On zaś pogłębił go . Przejechał językiem po dolnej wardze , prosząc o dostęp . Nie czekał długo . Wplotłam palce w jego włosy . Złapał mnie za biodra i przyciągnął do siebie . Pociągnęłam za końcówki jego włosów , bo jestem niższa od niego . Warknął , gdy ugryzłam go w język . Zaśmiałam się w jego usta . Naparł na mnie swoją erekcją .
-Wiesz , że nie możemy - mruknęłam .
-Yhm , ale zasady są po co by je łamać - jęknął .
Chciał zdjąć moją bluzkę , ale szybko od niego się odsunęłam i wyszłam z pokoju . Puściłam się pędem do drzwi frontowych i wyszłam .
*****
-Coś ty zrobił ?? - zapytał zdenerwowany Liam .
-Pocałowałem ją , jasne ?? Nie uciekłaby , gdyby ....
-Co gdyby ..??? - dopytywał Niall .
-Gdybym nie chciał się z nią przespać - schował głowę w dłoniach .
-Świetnie - mruknął Li .
-Spokojnie , miejmy nadzieję , że wróci - dodałam .
-Miejmy - mruknął Zayn .
****
Szwendałam się po całym mieście z 5 dni . Weszłam do jednego z klubów . Popatrzyli na mnie jak na jakąś ofiarę .
Weszłam do środka . Spojrzałam przelotnie po wszystkich osobach . Faceci patrzyli na mnie jak na jakąś dziwkę , a dziewczyny patrzyły na mnie jak na jakąś konkurencję . Usiadłam przy barze . Zamówiłam drinka . Wypiłam go duszkiem . Podszedł do mnie nawet , nawet facet .
-Dla tej pięknej pani drinka z dodatkiem .
-Nie przyjmuję drinków od nieznajomych .
-Jestem Nick , nie jestem już nieznajomym - odparł .
-Ale i tak nie przyjmę drinka .
-Ale musisz .
-Nic nie muszę - warknęłam .
-Nie chciałaś po dobroci , zrobimy to inaczej - odparł z uśmieszkiem .
Złapał mnie za ramię i zaczął gdzieś mnie prowadzić . Zaczęłam się szarpać . Nożem lekko rozciął moją bluzkę . Ludzie tylko na mnie patrzyli .
-Chuje z was - warknęłam do otaczających mnie ,,ludzi'' .
Zaczęłam się mocniej szarpać . Nadepnęłam na jego nogę . Syknął z bólu . Wyrwałam się i zaczęłam uciekać . Zaczęłam biec do penthouse'a . Weszłam do recepcji i wsiadłam do windy . Gdy byłam na odpowiednim piętrze . Podbiegłam do drzwi . Szybko je otworzyłam . Trzasnęłam nimi i wbiegłam do penthouse'a . W salonie stał Zayn . Stał tyłem do mnie . Podbiegłam do niego i złapałam go w talii i przytuliłam się do niego . Poczułam jak się odwraca .
-Luna ?? - pisnął , nawet głośno .
GDy na niego spojrzałam , wpił się w moje usta .
-Co się stało ... - ktoś nie dokończył .
Gdy się oderwaliśmy od siebie , zobaczyłam wszystkich . Znów wpiłam się w jego usta .